'Tykot czujnika w hełmie stał się tak rzadki, jakby na membranę padały pojedyncze ziarnka piasku. Usłyszawszy niewyraźny głos, pomyślałem, że to baza i wsłuchawszy się weń zdrętwiałem. Z chrypliwego bełkotania doszły mnie najpierw dwa słowa: "Bracie rodzony... rodzony bracie..." Chwila ciszy i znów: "Bracie rodzony... rodzony bracie..." '
Follow up to my previous drawing.